|
Odcinek 37 Pomeczowy wieczór |
|
22.09.2008. |
|
Trwała właśnie druga połowa ligowego meczu Dream Boysi kontra Zieloni. Na boisku utrzymywał się wynik bezbramkowy. A ponieważ byłby to już drugi bezbramkowy rezultat z rzędu (na inaugurację ligi DB tylko zremisowali 0:0 z FC Abstynentem) w poczynania sztabu szkoleniowego drużyny wkradała się pewna nerwowość. Gra zespołu może nie wyglądała źle, jednak w najważniejszych momentach brakowało szczęścia. Jeszcze w pierwszej połowie dogodnych sytuacji nie potrafili wykorzystać Janek Chmiel (strzelił w słupek), Maciek Kielecki oraz Witek Dolny. Wprawdzie przeciwnicy niezbyt często zagrażali bramce Tomka Damianowskiego, jednak nikogo w drużynie nie cieszyła perspektywa remisu. Już w 60 minucie trener Mateusz Zakrętka dokonał podwójnej zmiany. Za wystawionego na lewym skrzydle Marka Owcę na placu gry pojawił się Bolek Córkowski, natomiast zmęczonego Mariusza Kosa zmienił powracający po urazie kostki Szymon Ćwiartka
|
|
Czytaj
|
|
|
Odcinek 36 Wiosenne porządki |
|
15.09.2008. |
|
Gdy wiceprezesowi Florianowi Błyskowi udało się wreszcie połączyć z Charoldem, ten obiecał iż niezwłocznie opuści Liechtenstein, w którym obecnie gościł w sprawach zawodowych, i najszybciej jak się tylko da powróci do kraju, aby na miejscu zbadać cóż to dzieje się w jego klubie. Także trener koordynator, obecnie pełniący funkcje wyszukiwacza talentów – Zdzichu Gęsiński, został w trybie nagłym ściągnięty do siedziby zespołu Dream Boys. Następnego dnia tuż po godzinie 15 cały zarząd klubu, oczywiście poza sekretarzem Grigorijem, zebrał się w sali konferencyjnej aby przedyskutować zaistniałą sytuację. - Panowie, na początku chciałbym wyjaśnić sytuację finansową, zarówno klubu jak i licznych firm które znajdują się w moim władaniu. – zaczął skromnie Charold.
|
|
Czytaj
|
|
|
Odcinek 35 Tajemnicze zaginięcie Grigorija |
|
08.09.2008. |
|
Środek lutego był niezwykle ciepły, oczywiście jak na środek zimy. Tym razem aura sprzyjała. Piłkarze Dream Boysów korzystając z pogodnych dni bardzo chętnie trenowali na świeżym powietrzu. Pogodzili się już z faktem, że tej zimy nie wyjadą na żadne zgrupowanie i formę przed rudną wiosenną muszą szlifować na własnych obiektach. Szkoleniowcy zespołu przyglądali się jak ich podopieczni podzieleni na dwie grupy rozgrywali między są gierkę kontrolną. Na boisku brakowało jedynie kontuzjowanych Cześka Rafalskiego, który z gipsowym opatrunkiem na dłoni musiał odpoczywać od futbolu oraz Szymona Ćwiartki, uznanego przez organizatorów Śnieżynki za odkrycie turnieju, teraz jednak narzekającego na staw skokowy. Z zespołem trenował już Pawełek Loll – jego obrażenie się na szkoleniowców za nieuwzględnienie w składzie Śnieżynki dawno poszło już w niepamięć.
|
|
Czytaj
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 33 - 36 z 129 |