|
12.11.2008. |
|
Pożegnanie prezesa Charolda z Dream Boysami było tak huczne, iż aż bolesne w skutkach dnia następnego. Ustępujący, były już właściciel klubu, zakupił dziesięć kontenerów wiśniowej wody ognistej, masę różnego rodzaju napitków i wielkie półmiski jadła. Na czwartkowy wieczór zaplanował oficjalne pożegnanie z pracownikami klubu. Na owej uroczystości obok obecnego zarządu, kadry szkoleniowo – medycznej i piłkarzy pojawili się także wszyscy Ci, którzy w przeszłości pracowali na chwałę i chlubę DB. Byli szkoleniowcy Jędrzej Marek, Tadek Zawijas, Paweł Kolumbo, fizjoterapeuta Daniel Kaszana. Swoją obecnością zebranych zaszczycił również Boguś Dolnecki. Nie mogło oczywiście zabraknąć Zdzicha Gęsińskiego, doktora Szymona Pawłowskiego, Ali Sęp. Także liczna rzesza były i obecnych piłkarzy w doskonałych humorach raczyła się zaserwowanymi przez odchodzącego szefa smakołykami. Oczywiście największą popularnością cieszył się wiśniowy trunek.
|
|
Czytaj
|
|
|
03.11.2008. |
|
- A mówiłem Ci Kamilu abyś poszedł do lekarza. – pouczał kolegę Tobiasz Gęsiński. Młody Kargul leżał na łóżku i półprzytomnym wzrokiem patrzył przed siebie. Poprzedniego wieczoru, podczas oficjalnego zakończenia turnieju Spring Cup, Kargul zbyt głośno śpiewał przeboje zespołu Bill, co niekorzystnie odbiło się na jego głosie. - Ale byłem u doktora… - wychrypiał ledwo dosłyszalnie Kamil. - No przecież nie chodzi mi o naszego doktora… - załamał ręce Gęsiński. – On mógłby Ci co najwyżej zalecić płukanie gardła wodą ognistą. - Och… - zachrypiał, tym razem głośno, Kargul. Wspomnienie wody ognistej, której to nadmiar podczas zakończenie turnieju powodował ciężki ból głowy, było dla młodego zawodnika absolutnie nie do zniesienia.
|
|
Czytaj
|
|
|
Odcinek 43 Spring Cup cz.3 |
|
27.10.2008. |
|
- Panowie, nie jest źle! – chwalił dobry występ swych podopiecznych trener Zakrętka. - Źle nie jest, ale zawsze mogłoby być lepiej. – stwierdził kapitan Dream Boysów Janek Chmiel. - No tak Janku. Tylko że nie zawsze jest tak jak chcemy… - ponuro zgodził się z nim Daniel Tarnobrzeski, drugi trener zespołu. – Szkoda tylko, że nasi główni rywale nie potracili dziś punktów. - Ale przynajmniej pozostała trójka już nam nie zagrozi. – zauważył szkoleniowiec zespołu, Najsłabsze w grupie Narta, Alkomat i Hakerzy bowiem wyraźnie odstawały od reszty stawki. – Ważne iż my wreszcie zagraliśmy dobry mecz! Teraz musimy to powtórzyć z ABC i będziemy bliscy awansu! - Cóż panie trenerze, łatwo powiedzieć - trudniej zrobić. – odparł nieco sceptycznie Chmiel. - Łatwo, nie łatwo. Ale wygrać trzeba! Trzeba pokazać temu Kolumbo iż marny z niego trener. - O tak, udowodnimy mu to! – wyraźnie ożywił się Chmiel, na wspomnienie Pawła Kolumbo, niegdyś trenera bramkarzy w Dream Boysach, a obecnie pierwszego szkoleniowca zespołu ABC.
|
|
Czytaj
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 25 - 28 z 129 |